Browsed by
Miesiąc: Grudzień 2019

Co zrobić z nadprogramowym…

Co zrobić z nadprogramowym…

Co zrobić z nadprogramowym milionem złotych? Mam 25 lat i moi rodzice (zarabiający poniżej średniej krajowej) mają zamiar sprzedać działkę o wartości 3 milionów PLN. 1 milion planują zostawić dla siebie, a mi oraz mojemu bratu dać po milion. Posiadam mieszkanie w centrum po dziadku, więc kupno mieszkania nie jest dla mnie życiową koniecznością. Zarabiam na rękę 5k PLN – nie jest to poziom #programista15k, ale mając własne mieszkanie i nie posiadając dużych wymagań żyje mi się bardzo komfortowo. Co byście zrobili z takim nagłym przypływem gotówki? Na lokatę nie opłaca mi się tego dawać, bo lokata nie pokryje inflacji. Kupić mieszkanie lub nawet dwa? Wydaje mi się, że kupowanie mieszkań na wynajem to obecnie jakiś Januszowy Bitcoin. Mamy niskie stopy procentowe, a ceny mieszkań dochodzą to zaporowych poziomów, gdzie ludzie biorą kredyty na 30 lat aby kupić od dewelopera klitkę na etapie dziury w ziemi. Giełda? Nie znam się na tym, a od lat indeksy giełdowe na świecie nic tylko rosną i rosną. Nie jestem ekonomistą ale wiem, że ekonomia ma swoje cykle i po każdych wzrostach muszą być spadki. Metale szlachetne i obce waluty? Myślałem żeby nakupować złota, srebra, franków i euro i czekać na kryzys. Rok, dwa, pięć… A kiedy kryzys przyjdzie, mieszkania w Polsce stanieją i złotówka poleci na łeb na szyję bo przez ostatnie lata #pis przejadł dobrą koniunkturę – wyjąć gotówkę i nakupować tanich nieruchomości. Pytanie w jakiej formie przechowywać ten milion? Czy też może nie lepiej by było kupić już teraz jakieś mieszkanie w samym centrum dużego miasta, bo na mieszkanie przy rynku w Krakowie lub we Wrocławiu zawsze będzie duży popyt i mimo kryzysów i tymczasowych wahań w dłuższej perspektywie będzie to dobrą inwestyc Czytaj dalej...

To nie jest książka o…

To nie jest książka o…

To nie jest książka o oszczędzaniu. No dobra, trochę jest, ale nie tylko o tym. Michał Szafrański to mistrz SEO, o czym przekonał się każdy z nas, wyszukujący kiedykolwiek w Google frazę „jak oszczędzać pieniądze”. Był jednym z pierwszych blogerów finansowych w polskiej blogosferze i jednym z pierwszych, który zdecydował się porzucić etat na rzecz blogowania (a przynajmniej tak dokładnie opisywał proces przejścia z etatu na życie z bloga). Na jego książkę ostrzyłam sobie zęby już od jakiegoś czasu, ale – paradoksalnie – nie chciałam wydawać na nią pieniędzy XD Skoro jednak udało mi się ją pożyczyć od potajemnie lurkującego wypok kumpla (pozdrawiam P. ( ͡° ͜ʖ ͡°)), zabrałam się za jej czytanie. Czego można nauczyć się z tej książki? W zasadzie, można podzielić te lekcje na dwie kategorie: Teoria: – Sposoby an zmianę swojego dotychczasowego podejścia do finansów + kilka spektakularnych success/failure stories, – Ewaluacja swojej drogi do niezależności finansowej – co właściwie oznacza dla Ciebie ‚być zamożnym’? Jakie dobra chciałbyś posiadać? Ile pieniędzy miesięcznie wystarczy Ci na emeryturę i kiedy na tę emeryturę chciałbyś przejść? Gdzie jesteś teraz i jakie masz zobowiązania? – Wiedza o instrumentach finansowych, stopach procentowych, inflacji i podatkach – w tym optymalizacja podatkowa dla osób na różnych umowach, – Opracowanie planu dla osób w różnym momencie życia – ale szczególnie tych na początku drogi / będących w niekorzystnej sytuacji finansowej – zadłużonych, bez oszczędności, o złych nawykach finansowych, – Wskazówki do planowania inwestycji dla osób w różnym przedziale wiekowym – Informacja o sposobach i instytucjach, kt Czytaj dalej...

Klasyk. Obama o…

Klasyk. Obama o…

Klasyk. Obama o „zagrożeniu” BTC, silnej kryptografii, która uniemożliwi organom rządowym ingerencję w finanse (TAKI BYŁ CEL! ). Podaje przykład rozliczeń za porno, oczywiście terroryzm i co najlepsze nawet ściągania podatków ( ͡º ͜ʖ͡º) Podsumowanie genialne – „każdy może mieć bank we własnej kieszeni”. Andreas kiedyś go poprawił że to „bank w twojej kieszeni a ty jesteś jego CEO” ( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■ Podrzucam, bo tu większości tytanów intelektu, Januszy, Atarynek i Rumunów jest pewna że BTC nie ma najmniejszych szans na powszechną adopcję. Ciasne umysły ignorantów nie są w stanie dostrzec tak ogromnego potencjału BTC, jego możliwości i użyteczności na sporą skalę jako środek rozliczeniowy… Coraz częściej słychać obawy przedstawicieli rządowych. Ostatnio szef FEDu wspominał o potencjalnym zagrożeniu dla fiata, kilku senatorów chciało delegalizacji BTC… Choć w sumie to dobrze świadczy że ta rumuńska ekipa jest anty BTC. a nie odwrotnie. Gdyby się pakowali w BTC, to bym się poważnie zaczął martwić że cos musi być nie tak (ಠ‸ಠ) #kryptowaluty #bitcoin #finanse #pieniadze Czytaj dalej...

Nie rozumiem dlaczego ludzie…

Nie rozumiem dlaczego ludzie…

Nie rozumiem dlaczego ludzie w Polsce zarabiają tak mało. Przecież gdyby podnosili swoje kompetencje to by mieli szansę zmienić pracę i zarobić więcej, a tak nic nie robią i czekają aż hajs im spadnie z nieba. Nikt z moich znajomych nie robi nic po robocie co by mogło spowodować, że mogliby zarabiać lepiej. Zakładam, że podobne myślenie ma większość Polaków. Że im się kurwa należy xD #ekonomia #pieniadze #polska #praca Czytaj dalej...

Jestem cały roztrzęsiony,…

Jestem cały roztrzęsiony,…

Jestem cały roztrzęsiony, przed chwilà dzwonił szef, że jutro jednak muszę przyjść do roboty na inwentaryzację, a umawialismy sie, ze mam urlop i wracam po nowym roku. Argumentowal to tym, ze kolezanka z pracy, ktora mam zastapic musi zostac w domu, dzieci zlapala jakas bakteria jelitowa i sa ekstremalnie odwodnione. Tylko ze jest jeden szkopuł, mam ja w znajomych na fejsie i widzialem, ze dolacza do wydarzenia „ wyjazd na sylwestra do Pragi” i dzisiaj sie umawiala w komentarzach o tym wyjezdzie. Co robic? Chyba pojde normalnie za nia, zeby nie robic przypalu #niebieskiepaski #rozowepaski #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #materializm #pieniadze #pracbaza Czytaj dalej...

Mam pytanie do samotnych…

Mam pytanie do samotnych…

Mam pytanie do samotnych #niebieskiepaski Jak sobie radzicie z kwestią jedzenia? Gotujecie sami normalne posiłki, jecie na mieście czy kupujecie gotowce w sklepach? Ostatnio trafiłam na ciekawy przypadek niebieskiego, który moim zdaniem jest skrajnie nieogarnięty w tych sprawach. W domu nic nie gotuje, obiady jada na mieście – koszt ok. 25-30 zł. Na zakupy nie chce mu się przejść do oddalonej o 400m Biedronki, tylko chodzi do żabki którą ma pod blokiem, uj z tym że wszystko tam jest droższe, później chwali mi się, że ma kilkanaście tyś żappsów i może powymieniać na jakieś batoniki. W takiej żabce też wydaje dziennie z 15-20zl na jakieś pierdoły. Na kolacje zamawia coś z dowozem, jakaś pizze czy coś więc kolejne 20zl. Dziennie to daje jakieś 60zl, miesięcznie powiedzmy min. te 1500zl na jedzenie dla jednej osoby. Czy mi się wydaje, czy to w uj dużo i koleś jest skrajnie nieogarnięty w tych kwestiach? #logikaniebieskichpaskow #finanse #jedzenie #pieniadze Czytaj dalej...